Co by było, gdybyś nas zostawiło?
Bez względu na wszystko Przyświecasz nam każdego dnia Choć czasem swym zachowaniem cię urazimy I schowasz się za ciemne chmury To i tak nas kochasz I wiesz, że bez ciebie zginiemy Nie gniewasz się więc długo Zawsze do nas powracasz Bo twoje promienie są Jak ręce troskliwej matki I choć my się z twojego zachowania nic nie uczymy Że wciąż coś źle robimy Gdyż szybko nam wybaczasz I cierpliwie czekasz aż w końcu swoje błędy zrozumiemy Lecz my wciąż myślimy Że to my tym światem rządzimy I nikt nie myśli o tym Nawet ci co to zgłębić się starają Co się stanie, kiedy ty postanowisz nas opuścić Kiedy zechcesz nas zostawić Czy będziesz dalej litościwa? I zabierzesz nas ze sobą Szybko i bezboleśnie, jak supernowa? Czy może w końcu dasz nam nauczkę I odchodzić będziesz od nas powoli Nigdy nie będziemy na to gotowi Bo nie doceniamy twojej roli Ani twojej ciężkiej pracy